Webusability w firmie
05.02.2010 Nowe media
|Marketing internetowy
Użyteczność to mody termin, który w świecie online cieszy się coraz większą popularnością. Zbudowanie funkcjonalnego serwisu, jest dla organizacji kluczowym czynnikiem, który decydował będzie o jakości jej komunikacji z klientem. Jeżeli firmowa witryna nie zwróci na siebie uwagi to użytkownik nie tylko zrezygnuje z zapoznawania się z jej treścią, lecz także nigdy więcej na nią nie powróci.
Webusability to nie tylko zasada tworzenia użytecznych interfejsów, ale także forma wirtualnego dialogu. To jak wyglądała będzie komunikacja, zależy od przejrzystości komunikatu, łatwości odnalezienia informacji oraz sposobu, w jaki zostaną one podane. Im bardziej czytelny będzie przekaz, tym większa szansa na to, że użytkownik nie opuści serwisu po trzydziestu sekundach i powróci do niego w przyszłości. Chociaż firmowa strona powinna zaskakiwać niezwykłym pomysłem, to jednak przeważająca większość internautów oczekuje, że nawigacja serwisu będzie przebiegała według ściśle określonych standardów.
Unifikacja rozwiązań to jeden z głównych postulatów użyteczności. Im więcej nowatorskich funkcji, tym większe ryzyko, że witryna będzie kłopotliwa w nawigacji. Użytkownicy przyzwyczajeni są do umiejscawiania określonych elementów na interfejsie, przypisując im znane sobie funkcje. Chociaż zasada ta ma mniejsze znaczenie w przypadku projektowania np. galerii, to już w odniesieniu do menu jest ona jedną z podstawowych reguł. Jeżeli odnośniki do poszczególnych podstron zmienią swoje położenie lub funkcje, to taka witryna będzie bardziej kłopotliwa w obsłudze. Przykładów tego typu elementów jest wiele – przeważająca większość stron stosuje poziome menu, umieszcza wirtualny koszyk w prawym górnym rogu witryny, natomiast wszelkie informacje dotyczące serwisu przenosi do znajdującej się na samym dole stopki.
Kluczowe znaczenie ma również określenie lokalizacji użytkownika na stronie. Służą temu nie tylko wyraźnie zaznaczone odnośniki, ale także tworzenie tak zwanych path-y, czyli ścieżki odwiedzin. "Użytkownik robiąc zakupy np. w wirtualnym sklepie powinien mieć możliwość swobodnego przemieszczania się po stronie, zachowując pełną świadomość tego, w którym miejscu się znajduje. Jeżeli nawigacja będzie niezrozumiała, to klient prędzej zdecyduje się na opuszczenie strony, niż poszukiwanie dalszych informacji” zauważa Michał Chołuj z firmy Netface, zajmującej się projektowaniem aplikacji webowych. Podobną funkcję spełniają również odnośniki kontekstowe na stronie, które w wielu przypadkach sprawdzą się znacznie lepiej niż globalna nawigacja. Jeżeli użytkownik poszukuje konkretnej informacji o produkcie lub firmie, najprawdopodobniej szukał będzie informacji na podstronach, które są tematycznie związane ze stroną główną działu.
Istnieje kilka podstawowych zasad tworzenia stron według standardów webusability, popartych również badaniami eye-tracking. Modelowym przykładem, jest umieszczanie klikanego loga firmy w lewym górnym rogu oraz wyszukiwarki treści po przeciwnej stronie. Nie można również zapominać, że internauci na stronie poszukują w szczególności informacji. Właśnie dlatego najważniejsze obszary na stronie nie powinny być zajęte zbędną, wielkoformatową grafiką, czy innymi elementami. Odnośniki oraz opisy poszczególnych kategorii muszą bezwarunkowo odpowiadać treści, do której się odnoszą. "Jeżeli witryna opiera się na kilku opcjach nawigacji, odnośniki powinny w jasny sposób wskazywać umiejscowienie użytkownika na stronie oraz prezentować ścieżkę odwiedzin. Niedopuszczalne jest łączenie kilku kategorii w ramach jednej ścieżki, bo takie rozwiązanie utrudnia orientację w serwisie oraz uniemożliwia znalezienie pożądanych informacji” wyjaśnia Michał Chołuj z Netface.
Firma powiązana z artykułem
Komentarze
| dudi | 06-02-2010 |
| "Użyteczność to mody termin" - młody czy modny? |

